[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Planowanie sezonu: jak trafić z formą na zawody?

Spontaniczność i bieganie na długich dystansach to związek, któremu nie wróży się przyszłości. Aby trafić z formą na najważniejszy bieg w roku, trzeba go planować długoterminowo. Warto więc usiąść przed sezonem i ułożyć sobie starty oraz cele, które chcesz na nich osiągnąć.

Jak trafić z formą na zawody? Twój dobry czas w biegu głównym zależy od tego, jak rozplanujesz cały sezon (rys. Rami Niemi)

Pewnie znasz kogoś, kto chwali się zdjęciem z medalem po biegu, do którego praktycznie się nie przygotowywał. Uśmiech od ucha do ucha. Ale idziemy o zakład, że niewielu z tych przypadkowych biegaczy chwali się fotkami z następnego poranka, gdy bolące mięśnie nie pozwalają im wstać z łóżka. Dobre przygotowanie to podstawa dobrego - i zdrowego - sezonu.

W układaniu planu na cały sezon nie tyle chodzi nawet o ustalanie życiówek, ale o świadomość, kiedy będziesz mieć wzloty, a kiedy spadki formy, by w przypadku tych ostatnich nie robić żadnych nerwowych ruchów, tylko wiedzieć, że są one częścią wielkiego planu – Twojego najlepszego, wolnego od kontuzji biegowego roku.

Ustal priorytety

Jeśli planujesz w tym sezonie maraton, to zapisz go w kalendarzu na pierwszym miejscu. Byłoby dobrze planować go z 6-miesięcznym wyprzedzeniem, by mieć wystarczająco dużo czasu na przygotowania. Jeśli celujesz w życiówkę, to najlepiej zaplanuj tylko jeden maraton w roku. Dwa też nie będą problemem, pod warunkiem że zrobisz między nimi od czterech do sześciu miesięcy przerwy – to wystarczająco długi czas na regenerację sił i ponowny szczyt formy. Półmaratończyk może pobiec 2-3 mocne biegi w roku, z przerwą od dwóch do trzech miesięcy. Jeśli zaś szukasz rekordów na 5 km lub 10 km, możesz planować zawody, w których polecisz na maksa, co trzy miesiące.

Startuj regularnie

Regularne starty – co najmniej co dwa, trzy miesiące – utrzymują motywację i pozwalają dopracować wszystkie szczegóły: poczynając od rozgrzewki, przez strategię bufetów, aż do postartowej regeneracji. I, co ważne, pozwolą też oczyścić głowę. Jeśli nie sprawdzisz wcześniej, co znaczy biec z bólem czy wytrzymać narzucone tempo, to na docelowym starcie mogą Cię zawieść nie płuca czy nogi, ale właśnie psychika.

Ale nie można też przesadzać. Bierz udział w zawodach na krótszych dystansach co 3-4 tygodnie. Wiadomo, że w tygodniu startowym robisz trochę lżejsze treningi. Jeśli więc masz takich tygodni za dużo, to nie wykonujesz na treningach tej pracy, która ma Ci dać rekord na imprezie docelowej. Dobrze zatem zaplanować starty w okresie, gdy masz mniejszy kilometraż w tygodniu. Na 5 czy 10 km potrenuj np. utrzymywanie równego tempa, by nauczyć się biec poza strefą komfortu. Starty dłuższe (powyżej 15 km), które są bliżej startu docelowego niż 4 tygodnie, potraktuj spokojniej.

Rejestruj się szybko (ale nie zawsze)

Zapisz się na priorytetowe biegi od razu. Będziesz mieć motywację do treningu i ramy, które określą Twój plan na cały sezon. Ale na zawody między nimi rejestruj się jak najpóźniej. Tak, wiemy, że wpisowe będzie droższe, ale możliwość wyboru „startować czy nie” oraz perspektywa planowanej życiówki warta jest tych pieniędzy. Ponieważ nie są to imprezy z rodzaju „muszę pobiec, bo zawalę sezon”, możesz z nich spokojnie zrezygnować przy lekkich urazach czy też pojawiającym się w złym momencie katarze. Mając numer startowy, z reguły już nie odpuścisz startu.

Na temat planowania sezonu oraz szczytów formy na zawody pisaliśmy również w tych artykułach:

RW 03/2017

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij