[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Polecam bieganie z głową [LIST CZYTELNIKA]

Pobicie życiówki to dla wielu biegaczy najważniejsza motywacja do startu w zorganizowanych zawodach. Nadmierne ambicje mogą jednak zwieść na manowce i skończyć się przedwczesnym zejściem z trasy przez odcięcie energii.

Dlaczego warto biegać odpowiedzialnie O zaletach rozsądnego biegania napisał do nas nasz Czytelnik Adam. (fot. shutterstock.com).

Dawno temu byłem przejazdem w Rzymie, gdzie natknąłem się na odbywający się zawsze o tej porze roku rzymski maraton. Widząc najpiękniejszą chyba trasę biegu, wiodącą w większości przez historyczną część miasta, pomyślałem, że też tak chcę, a byłem wówczas stroniącym od aktywności fizycznej facetem po czterdziestce z nadwagą.

Zobacz: Rozkładanie tempa podczas biegu: Patenty na życiówkę

REKLAMA

Od początku lekceważyłem opinie fachowców od biegania, ignorowałem coś takiego, jak plany treningowe i nigdy nie przejmowałem się zaleceniami dotyczącymi diety biegacza. Moja metoda treningowa polegała głównie na tym, by biec do granic wytrzymałości, a potem... jeszcze 2 kilometry.

Biegałem coraz więcej, coraz dalej i coraz szybciej. 8 kwietnia 2018 r. byłem, jak mi się wydawało, gotowy na podbój Wiecznego Miasta i złamanie 4 godzin. Pierwsze 10 km w granicach 5:10 na kilometr, drugie w okolicach 5:20. Rwałem do przodu i mijałem tych z pierwszej fali. Trasa w Rzymie jest jednak trudniejsza niż sądziłem.

Czytaj więcej: Bieg pod kontrolą: porady na każdy etap zawodów 

Gdy minęły 3 godziny biegu, a ja minąłem 33. km, wtedy właśnie włączyła się ta „głowa”, którą często dotąd lekceważyłem, a z którą powinienem biec od początku. Resztę trasy na przemian biegłem i szedłem. Swoje 4 godziny, jak Bóg da, złamię na łatwiejszej trasie i przy bardziej sprzyjającej pogodzie. A bieganie z głową polecam. Może tak nie biega się najszybciej, ale do mety dociera się częściej.

RW 07-08/2018

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij