Revolution of the Feet: pierwszy na świecie album inspirowany maratonem!

Potrzebujesz biegowej inspiracji muzycznej? Podkręć głośność i posłuchaj pierwszego, koncepcyjnego albumu o maratonie, napisanego i wykonanego przez Ricka Pearsona, redaktora magazynu  Runner's World, oraz jego zespół The Hamstrings! Oto 10 przebojowych piosenek zrodzonych nie tylko z inspiracji miłością do królewskiego dystansu i wysiłkiem milionów maratończyków, ale także takimi legendami, jak Kathrine Switzer, Bikila Abebe i Eliud Kipchoge.

Revolution of the Feet: pierwszy na świecie album inspirowany maratonem! Blkmarket
fot. Blkmarket

W 2021 roku przez sześć miesięcy spędzałem niezdrową ilość czasu w garderobie mojej żony. Często za mną leżał materac, a na głowie kołdra. Postradałem zmysły? Całkiem możliwe. Nagrywam też album – pierwszy na świecie longplay o maratonie.

Muszę przyznać, że mam pewne doświadczenie w tej dziedzinie. Jako współprowadzący podcast Runner’s World napisałem kilka biegowych dżingli. Wcześniej grałem w zespole weselnym. Połączenie moich dwóch głównych miłości – muzyki i biegania – w ramach jednego projektu było nieuniknione.

Nagranie takiego albumu przy ograniczonym budżecie i podczas globalnej blokady wymagało pewnej pomysłowości. Stąd cała sprawa z garderobą i kołdrą: robiłem budkę wokalną DIY (ubranie tłumi dźwięk). Jeśli ustawienia nagrywania były lo-fi, chciałem, aby piosenki – o słynnych maratończykach, ale także o takich rzeczach, jak „ściana” – były tak epickie i dynamiczne, jak sam bieg.

W tym celu połączyłem siły z jednoosobową sekcją rytmiczną, czyli Julesem Jacksonem, który gra na perkusji i basie we wszystkich utworach, oraz klawiszowym czarodziejem Mickiem Parkerem. Przekonałem też moją żonę, Georgie, by nie tylko użyczyła mi swojej garderoby, ale też zaśpiewała chórki. Razem staliśmy się The Hamstrings (myślałem o The Iliotibial Band, ale zdecydowałem, że to jednak trochę za bardzo naukowe).

Płyta „Revolution of the Feet”, której możecie posłuchać na Youtube / Spotify / Amazon Music / Apple Music, miała być celebracją maratonu i jego barwnej historii. W wielkim skrócie miało to być coś w stylu: „Straszne historie, tylko z mniejszą ilością krwi i większą ilością lycry”. Czyli projekt nieco beztroski, ale z ukrytą czułością dla tematu.

A maraton to temat na epopeję. Dramat jest wpisany w jego DNA – od niesamowitej podróży Fidypidesa w 490 r. p.n.e, po codziennych bohaterów, którzy zapełniają maratońskie trasy. Dystans przybliża Cię do granic możliwości, wydobywając całą gamę emocji – od rozpaczy do uniesienia. A jeśli to nie sprawia, że chcesz śpiewać, to nic tego nie sprawi.

Revolution of the Feet: pierwszy na świecie album inspirowany maratonem! Blkmarket
fot. Blkmarket

Utwór 1: „The History of the Marathon”

Od czego zacząć, jeśli nie od Fidypidesa, legendarnego greckiego posłańca, którego niezwykły bieg był inspiracją do stworzenia współczesnego maratonu? Jego podróż – w rzeczywistości bardziej 500 km niż 42,195 km – zasługuje na swój własny album. Słuchałem wielu utworów Iana Dury'ego i Blockheadów i wykorzystałem ich funkowe chórki oraz wykręcający język wokal jako muzyczny punkt odniesienia.

Wikipedia prawdopodobnie powinna ubiegać się o współtworzenie tego numeru, ponieważ było kilka aspektów podróży Fidypidesa, których, przyznaję, nie znałem. Jak mówi piosenka: „Stało się to dawno temu, więc nikt tak naprawdę nie wie jak / Ale ta wersja jest moją ulubioną”.

Utwór 2: „U Started 2 Fast”

Wszyscy to przerabialiśmy: szybki start na początku maratonu tylko po to, by później wlec się noga za nogą. W związku z tym próba doboru odpowiedniego tempa dzięki muzyce wydawała się dobrym pomysłem. Ale chciałem, żeby to było zabawne i wesołe, a nie ponury sianie zagłady, więc muzycznie jest funky i optymistyczne. Miejmy nadzieję, że będzie działać jako przypomnienie dla maratończyków na całym świecie: pilnuj tempa lub ponoś konsekwencje.

P.S. Proszę wybaczyć zbyt stylizowaną pisownię tego utworu: próbowałem naśladować Prince'a.

Utwór 3: „Barefoot Bikila”

Wśród wielu heroicznych czynów w historii maratonu mocno wyróżnia się wyczyn Bikili Abebe z Etiopii biegnącego (i wygrywającego) maraton olimpijski w 1960 roku na bosaka. Był pierwszym Afrykaninem, który wygrał maraton olimpijski, pierwszym zdobywcą złotego medalu dla Etiopii i zapoczątkował epokę dominacji Afryki Wschodniej na tym królewskim dystansie.

Mimo to jego nazwisko nie jest tak znane, jak powinno być, ale żadna historia maratonu nie byłaby kompletna bez hołdu dla Bikili i jego niezwykłego zwycięstwa w Rzymie. To oldschoolowy rock'n'roll – gatunek, który stał się popularny w czasach zwycięstwa Bikili – wraz z nie jedną, ale dwiema kluczowymi zmianami. Może przesadziłem, ale tyle w tym emocji.

Revolution of the Feet: pierwszy na świecie album inspirowany maratonem! Blkmarket, Getty Images
fot. Blkmarket, Getty Images

Utwór 4: „Super Duper Kathrine Switzer”

W 1967 roku kobietom wmawiano, że jeśli spróbują przebiec maraton, prawdopodobnie umrą. Legendarny bieg Kathrine Switzer w Bostonie tego roku unaocznił idiotyzm tego przekonania, a ona sama nadal walczy o równouprawnienie kobiet, nie tylko w bieganiu. Chciałem, aby ta piosenka była jak najbardziej uroczysta, ponieważ w naszym sporcie niewiele jest momentów, które miały tak trwały, pozytywny wpływ na świat, jak buntowniczy bieg Switzer. Kiedy skontaktowała się ze mną, aby powiedzieć mi, że podoba jej się ta piosenka, poczułem, że wszystkie godziny spędzone w szafie były tego warte.

Utwór 5: „Running Boom”

Zwracając uwagę na historyczne postacie maratonu, poczułem, że muszę również zająć się tym, jak maraton zmieniał się sam w sobie. Od bycia czymś, co niegdyś było domeną mężczyzn w superformie, bieganie rozkwitło w latach 70., przyciągając ludzi wszystkich kształtów, rozmiarów, płci i pochodzenia. Ta piosenka to celebruje, pokazując, czym jest maraton dla różnych ludzi i co dla nich oznacza. Tu próbowałem naśladować Paula Simona z jego albumu „Graceland”.

Utwór 6: „Runner’s High”

Euforia biegacza jest tematem idealnie pasującym jak temat podnoszącej na duchu piosenki pop. Jeśli masz szczęście i doświadczyłeś tej chemicznej fali, wiesz, jakie to może być ekscytujące. Chciałem jednak opisać historię, w której ktoś, kogo kochasz, może wprowadzić Cię w ten stan. Dlatego jest to duet dwojga biegaczy, którzy czerpią radość z bycia razem.

Utwór 7: „The Wall”

"Ściana” jeden z wielkich dramatycznych momentów maratonu – tak idealnie nadaje się do śpiewania, że dziwię się, że nikt wcześniej o tym nie napisał. Ściana symbolizuje moment – w maratonie lub związku – kiedy stajesz w miejscu i nagle czujesz, że nie możesz ruszyć dalej. Wszyscy tam byliśmy: to chwila prawdziwego kryzysu, pełna dramatu i bólu. Muzycznie chciałem, aby zwrotka była pełna akordów durowych i napawała optymizmem jak wczesne kilometry maratonu, zanim pojawią się molowe akordy refrenu.

Utwór 8: „Strava”

Prawdopodobnie najgłupszy moment na albumie. Ta piosenka nawiązuje do rosnącej roli technologii biegowej. Większość biegaczy ma teraz biegowy zegarek i konto na Stravie, które monitorują, więc wydawało się, że jest to obszar, który dojrzał do parodii. Wokalnie znowu staram się być Ianem Durym, próbując wyczuć, jak ten artysta mógłby wyśmiać obsesję na punkcie aplikacji. Numer raczej słaby, ale jestem dumny z tego dwuwiersza „Och, Boże / Nieznajomy dał mi kudosa”.

Utwór 9: „Eliud Kipchoge”

Kiedy myślisz o najważniejszych momentach maratonu, historyczny bieg Kipchoge poniżej 2 godzin z pewnością znajduje się na krótkiej liście. Pionierzy, tacy jak Kipchoge, potrzebują nie tylko niesamowitych zdolności fizycznych, ale także mentalności, która sprawia, że nawet w momentach zwątpienia pozornie niemożliwe jest możliwe. Jego wielkość, którą starałem się uchwycić w strofach: „Powiedzieli, że to niemożliwe, dopóki Eliud tego nie zrobił / Aby zrobić coś niesamowitego, najpierw musisz w to uwierzyć”.

Kipchoge często powtarza, że „żaden człowiek nie jest ograniczony”, czyli mówi prawie to samo, co moja piosenka. Ale on przez swój niezwykły przykład zainspirował rzesze innych maratończyków do przekraczania ich własnych możliwości.  Ostrzeżenie: kupiłem pedał wah-wah tuż przed nagraniem tego utworu i nie wahałem się go użyć.

Utwór 10: „Finish Line”

Jako ostateczny cel dla wszystkich maratończyków linia mety z pewnością zasługuje na własną piosenkę. Zwrotki mają odzwierciedlać czyściec ostatnich kilometrów maratonu, kiedy linia mety wydaje się nie zbliżać nawet o metr. Natomiast refren to dla odmiany eksplozja szczęścia i ulgi. I byłem szczęśliwy, mogąc w tym albumie zatoczyć  pełne koło w ostatnich wersach: „Upadnij na kolana jak stary Fidypides/ Ponieważ maraton żyje dzięki tobie i mnie”.

Bohaterowie tacy jak Fidypides, Bikila, Switzer i Kipchoge sprawili, że marton się rozwija, ale ostatecznie to nadzwyczajny wysiłek zwykłych ludzi sprawia, że jego duch ma taką siłę. I ta płyta jest dedykowana właśnie im. Tobie też.

Album „Revolution of the Feet” zespołu The Hamstrings dostępny jest na popularnych platformach streamingowych: Youtube / Spotify / Amazon Music / Apple Music.

Zobacz także:

RW 07-08/2022

Zobacz również:
REKLAMA
}