Sprzęt do regeneracji po bieganiu: 3 rzeczy, które musisz mieć

Jeśli nie ruszasz się nigdzie bez butów do biegania, zapakuj do swojej torby lub bagażnika samochodu również te trzy sprawdzone gadżety, które ułatwią Ci budowanie formy i przyspieszą potreningową regenerację.

Sprzęt do regeneracji po bieganiu: 3 rzeczy, które musisz mieć Getty Images
Jeżeli z oporem podchodzisz do siłowni, taśmy oporowe mogą być rozwiązaniem (fot. Getty Images)

Wiadomo, że optymalnym rozwiązaniem dla zdrowia i formy jest systematyczne oddawanie się w ręce specjalistów. Mało kogo jednak na taką prewencję stać. To nie znaczy, że nie można zadbać o siebie w prosty i tani sposób. Tych kilka łatwo dostępnych gadżetów może pomóc Ci się zregenerować i uniknąć uciążliwej, bolesnej i kosztownej kontuzji. Wszystkie te narzędzia mieszczą się w plecaku i przeciętnym budżecie. Nieraz uratują Twoje nogi, ale i psychę.

1. Kijek do masażu

Nieco oldskulowy wałek w kształcie kijka (z ang. stick) to chyba najbardziej niedoceniany gadżet wspomagający domową (czy też postartową) regenerację. Może pomóc przynieść ulgę obolałym po bieganiu mięśniom i poprawić krążenie w zmęczonych kończynach. Jest przy tym łatwy w użyciu, zajmuje mniej miejsca niż np. piankowy roller i jest dostępny w wielu kształtach i rozmiarach. Można go dostać już za 30 zł, ale są też modele za prawie 200 zł. Najlepiej sprawdza się do automasażu ud i łydek. Kijek oczywiście nie zastąpi profesjonalnego masażu (no i wymaga zaangażowania własnych rąk), ale to dobra, łatwo dostępna opcja.

2. Piłka do masażu

To jeden z przykładów na to, że najprostsze metody bywają najskuteczniejsze. Nie chodzi o żadną magiczną kulę ani nawet specjalistyczną piłkę-masażer, a o zwykłą piłeczkę - jakąś twardą sztukę, którą można podłożyć pod stopę albo wcelować nią w punkt spustowy. Przetaczanie jej pod podeszwą może pomóc zapobiec uciążliwej dla długodystansowców kontuzji: zapaleniu rozcięgna podeszwowego.

Przeciążenie rozciągniętej od pięty po palce tkanki jest bolesne i może utrudniać normalne funkcjonowanie, już nie wspominając o rujnowaniu planów startowych. Docisk piłki pozwala na rozciąganie i rozluźnianie stóp nadwerężonych długim przebywaniem w ruchu i w butach. Wystarczy umieścić ją pod podeszwą i, stosując odpowiedni dla siebie nacisk (regulowany przeniesieniem ciężaru ciała), przetaczać ją powoli od pięty do palców przez kilka minut.

Możesz wykorzystać piłkę do golfa, lacrosse'a albo za niewielkie pieniądze kupić taką specjalną do masażu, o odpowiedniej twardości. Mała, niepozorna piłka pomaga też radzić sobie z najbardziej zatwardziałymi napięciami w zmęczonym ciele, bo umożliwia precyzyjny automasaż i potrafi dotrzeć do punktów spustowych głębiej niż wałek do masażu. Poza tym łatwo ją mieć zawsze przy sobie i rozluźniać problematyczne miejsca w podróży czy biurze.

3. Taśmy oporowe

Gumy treningowe mają przeróżne formy, wymiary i stopnie oporu – można je kupować solo albo w zestawach do różnych partii mięśni. Jak na tak skuteczny i uniwersalny sprzęt treningowy, kosztują grosze. Są lekkie i mieszczą się w kieszeni, więc nie pozbawiają wymówek, kiedy jesteśmy w podróży. Mogą z powodzeniem zastąpić dużo cięższy sprzęt z siłowni (patrz: Ćwiczenia z gumową taśmą: domowa siłownia biegacza).

Doskonale sprawdzają się jako narzędzie do wzmacniania, dynamicznej rozgrzewki, aktywacji mięśni (np. pośladków przed biegiem), wspomagania rozciągania, poprawy mobilności, ale też rehabilitacji. Ze sprzętu fitnessowego to chyba właśnie je zabralibyśmy na bezludną wyspę. No chyba że byłaby tak mała, że bardziej przydałaby się bieżnia.

RW 09-10/2022

Zobacz również:
REKLAMA
}