Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Zanim opłacisz startowe: czy jesteś gotowy na zawody?

Dostajesz przypomnienia od swojego kalendarza, że czas zacząć przygotowania do wrześniowego czy październikowego startu? Jeśli tak, to czeka Cię wybór planu opartego na tym, ile biegasz teraz i jaki czas chcesz osiągnąć jesienią. Ale zanim zaczniesz, musisz sobie zadać 3 szybkie pytania.

Zanim opłacisz startowe: czy jesteś gotowy na zawody? fot.shutterstockcom, TM Detwiler

Ale pierwszym krokiem (oprócz wyłączenia przypomnienia w telefonie) powinna być ocena Twojego zdrowia, Twojej motywacji i tego, co naprawdę chcesz osiągnąć na najważniejszym biegu w tym sezonie.

Jeśli Twoje ciało i głowa nie są gotowe do mocnego treningu, to, po pierwsze, nie będziesz mieć z niego żadnej radochy, a – po drugie – nie osiągniesz maksimum swoich możliwości. Zobacz, jak możesz ocenić swoją gotowość do rozpoczęcia właściwych przygotowań.

Jak twoje zdrowie?

Wybierz się na luźny, spokojny bieg i sprawdź, czy nie zauważysz jakichkolwiek sygnałów, które mogłyby świadczyć o problemach zdrowotnych, szczególnie w miejscach jakichś dawnych kontuzji.

Jeśli takowe się pojawią, to zanim rozpoczniesz program treningowy, zacznij od ćwiczeń rehabilitacyjnych, wzmacniających czy nawet od wizyty u lekarza, by biegać całkowicie bezboleśnie.

Bo trenując do najważniejszego startu w roku, chcesz mieć pewność, że będziesz w stanie zrobić to na 100%. Zaczynając z bólem, zwiększasz prawdopodobieństwo kontuzji. Jeśli masz jakieś dawne kontuzje, nawet wyleczone, wróć do ćwiczeń, które wzmocnią zagrożone rejony: rolowanie, trening sprawnościowy, rozciąganie.

Upewnij się, że Twoje buty też są w dobrej kondycji. W większości systemy ochronne wystarczają na 600-800 km. Jeśli nie znasz ich przebiegu, sprawdź podeszwy i porównaj z nowymi w sklepie. Jeśli nowe są bardziej sprężyste i wygodne, to może warto stare odesłać na emeryturę.

Czy masz motywację?

Nawet jeśli dokonałeś już wpłaty na jesienny start, nie oznacza, że Twoja psycha jest gotowa na początek przygotowań do nowego wyzwania.

Wielu biegaczy zapisuje się na jesienne starty z przyzwyczajenia, w stadnym pędzie za znajomymi, albo swój biegowy poziom określają tylko na podstawie oficjalnych wyników. Może więc warto zadać sobie następujące pytania: „Dlaczego chcę wystartować w tym biegu”?

Jeśli pierwsza odpowiedź brzmi: „Dla frajdy”, a przedstartowa nerwówka tylko pozytywnie nakręca, a nie paraliżuje, to wszystko gra. Ale jeśli odpowiedź brzmi „Muszę” lub „Wypadałoby”, to czas przedefiniować swoje plany. Lepiej stracić trochę kasy niż przejść przez cały program treningowy jak za karę. Może warto zamienić treningi biegowe na wypad w góry, jazdę na rowerze czy jakieś gierki z przyjaciółmi.

Nowa aktywność ma być superzabawą. Wkrótce pewnie i tak zatęsknisz do biegania, ale będziesz to robić z czystą przyjemnością. Dopiero wtedy rozpocznij program przygotowań.

Jaki jest twój cel?

Jeśli masz na oku nową życiówkę albo konkretny czas, wybierz program, które zwiększa Twój aktualny kilometraż nie więcej niż o 10% tygodniowo i będzie zawierał sesje w tempie, które pasuje do zakładanego na zawodach.

Jeśli dystans jest dłuższy od tego, jaki masz już za sobą, i chcesz tylko ukończyć np. połówkę albo maraton, to wydłużaj swoje długie wybiegania co drugi tydzień, tak by najdłuższy trening liczył 75% dystansu w dniu zawodów. Wyznacz sobie chociaż jeden cel, który nie jest liczbą. Np. to, że w drugiej połowie dystansu pobiegniesz szybciej niż w pierwszej (tzw. negative splits). Ucz się szybkiego finiszu, zaczynając biegi wolno i kończąc w tempie startowym.

Jeśli chcesz rywalizować w swojej grupie wiekowej, to przygotuj do tego również swój mózg – w końcu to on będzie zarządzał Twoim ciałem na zawodach. Jeśli zaś Twoim celem na zawodach jest ukończenie ich z uśmiechem na twarzy – nie bacząc, w jakim tempie – to też jest jak najbardziej OK.

RW 07/2016

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij