[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

REKLAMA

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.7

Zawalony start w biegu. Jak przekuć porażkę w złoto?

Nie każdy start to meta i nie każdy bieg to automatyczna życiówka. Pół biedy, jeśli bolą mięśnie i brzuch, ale co robić wtedy, gdy po zawodach pęka Ci serce? Zobacz, jak szybko pozbierać się po nieudanym starcie i wyciągnąć na przyszłość słuszne wnioski.

Jak nie dać się ponurym myślom fot. Kevin Lyons

Pewnie obiły Ci się o uszy złote myśli mądrych ludzi, jak to człowiek uczy się na własnych błędach, a porażkę można przekuć w sukces. Mało który biegacz nie miał nigdy okazji, żeby się o tym przekonać na własnej skórze, więc pewnie wiesz, że jakby o tym mądrze nie mówić, porażka boli.

I o ile wiadomo, że błędy treningowe, żywieniowe i sprzętowe to frycowe, które płacą nowicjusze, to przecież rozczarowujące starty zdarzają się też tym, którzy dawno do początkujących nie należą. Masz za sobą długie miesiące rzetelnych przygotowań i właśnie zaliczoną porażkę na zawodach? Jeśli nie wierzysz teoretykom, zaufaj doświadczonym praktykom i wykorzystaj nieudany start do biegowego rozwoju.

REKLAMA

„Mówi się, że różnica między ekspertem a początkującym jest taka, że ekspert poniósł więcej porażek niż początkujący prób, aby odnieść sukces” – mówi Alicja Dembna, psycholog sportu i zapalona biegaczka. Porażkę naprawdę warto potraktować jako jeden z etapów w drodze do sukcesu. Tylko jak odegnać czarne myśli związane z porażką, kiedy mięśnie wciąż przypominają o stoczonej walce?

„Przeanalizować, wyciągnąć wnioski i puścić w niepamięć” – mówi psycholog i radzi raczej wspominać udane starty, niż rozpamiętywać upadki. Im szybciej zaakceptujesz przeszłość i wyciągniesz z niej naukę, tym szybciej nastąpi przyszłość usłana życiówkami.

Nie rycz, mała, nie rycz

Nie zastanawiało Cię nigdy, czemu w ogóle podchodzisz do tego tak emocjonalnie? Przecież to tylko hobby, a nie żadne igrzyska olimpijskie (podobne niepowodzenie w pracy pewnie nie wywołałoby u Ciebie takiego smutku).

„Sportowcy amatorzy często pracują po 8-12 h dziennie i muszą wcisnąć trening między pracę, rodzinę i inne obowiązki – wyjaśnia psycholog sportu. – Nie jest to zadanie łatwe, ale jeśli już się tego podejmujemy i inwestujemy w to resztki wolnego czasu, to rzeczą naturalną jest oczekiwanie dobrych wyników. Samo znalezienie czasu i energii na trening kosztuje amatorów wiele wyrzeczeń, za które chcieliby być wynagrodzeni dobrym startem”.

Czyli spokojnie – Twoje uczucie niespełnienia nie świadczy o niezdrowym uzależnieniu. By z tego niepowodzenia zrobić użytek na przyszłość, najważniejsze jest trzeźwe spojrzenie na swoją przegraną. „Przede wszystkim przeanalizuj, co poszło źle, a co dobrze. Co robić (jeść, pić, ubierać) przed przyszłymi startami, a z czego zrezygnować, bo nie zdało to egzaminu” – radzi Alicja Dembna. Smutek po nieudanym starcie może trwać kilka godzin lub dni, ale nie dużej.

„Pamiętaj, żeby bardziej doceniać to, co Ci daje sport: zdrowie, lepsze samopoczucie, optymizm. To wszystko ma większą wartość niż niejedno trofeum z biegu” – mówi ekspertka. Jak złamane serce pomaga uleczyć rozmowa z przyjacielem, tak zepsuty bieg czasami warto przegadać ze znajomym biegaczem lub trenerem.

„Start w zawodach to duże emocje i stres, co powoduje, że czasem pamiętamy tylko jego urywki. Wtedy rozmowa z drugą osobą może pomóc odkryć elementy niepowodzeń” – zapewnia Dembna.

Ale wkoło jest wesoło

Ważne, by szybko uporać się z niechęcią czy obawą przed kolejnym startem. Oddziel to, na co nie masz wpływu (pogoda, choroba), od tego, co możesz zmienić (tempo, buty). Pogódź się z tymi pierwszymi czynnikami i popraw te drugie. Kolejnego startu nie traktuj jak rewanżu – to zmniejszy presję, która sama w sobie bywa powodem porażek.

Upewnij się też, czy masz wystarczająco zregenerowaną nie tylko głowę, ale i mięśnie. „Parę nieudanych startów pod rząd to może być znak, że trzeba trochę odpocząć, skupić się na treningach i zatęsknić za startami” – mówi psycholog. Wybierz odpowiednie zawody, wystartuj i przekonaj się, że po porażce sukces smakuje lepiej. Zapiski w dzienniczku treningowym pozwalają na spokojnie przyjrzeć się przyczynie nieudanego startu. Im więcej w notatkach szczegółów, tym lepiej.

RW 12/2014  

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij