REKLAMA

Bieganie w czasach zarazy: czy koronawirus zagraża biegaczom?

Czy można biegać w czasie pandemii? Czy bieganie na zewnątrz jest zdrowe, czy niebezpieczne? Czy na świeżym powietrzu ryzyko zarażenia koronawirusem jest duże? W ostatnich tygodniach życie ludzi na całym świecie wywróciło się do góry nogami. Dotyczy to również biegaczy - odwołano mnóstwo imprez biegowych, a wielu z nas zastanawia się, czy w obecnej sytuacji można bez obaw trenować. Wspólnie z ekspertami odpowiadamy na najczęstsze pytania dręczące teraz biegową społeczność.

| Data aktualizacji: 2020-04-01
Bieganie w czasach zarazy: czy koronawirus zagraża biegaczom? fot. sutadimage/shutterstock.com

ARTYKUŁ AKTUALIZOWANY

Pierwszy przypadek osoby zarażonej koronawirusem SARS CoV-2 w Polsce został oficjalnie potwierdzony 4 marca w Zielonej Górze – od tego czasu do dnia ostatniej aktualizacji tego artykułu krajowe służby medyczne zdiagnozowały obecność tego groźnego patogenu u blisko 3300 kolejnych pacjentów. W ponad 200 krajach świata koronawirus wykryto już u ponad 1 miliona osób, z których ponad 53 tysiące zmarło. Czy epidemia choroby COVID-19 powinna szczególnie niepokoić biegaczy? Czy jesteśmy bardziej czy mniej od reszty populacji narażeni na zarażenie koronawirusem i zachorowanie?

Czym jest koronawirus?

Koronawirusy to duża rodzina wirusów, których nosicielami są w większości zwierzęta, głównie ssaki i ptaki. Większość z nich powoduje liczne choroby układu oddechowego, pokarmowego, nerwowego oraz narządów wewnętrznych. Dotychczas zidentyfikowano na świecie siedem gatunków koronawirusów, które przenoszą się ze zwierząt na ludzi. Za szczególnie niebezpieczne naukowcy uznają trzy nowsze typy  koronawirusów: SARS-CoV, MERS-CoV oraz najnowszy 2019-nCoV, obecnie nazywany SARS-CoV-2, które wywołują u ludzi ciężkie choroby zakaźne układu oddechowego. Niestety, wciąż nie wiadomo, dlaczego niektóre koronawirusy przenoszą się na ludzi, a inne nie. Nie istnieją również szczepionki, które mogłyby zapobiegać zarażeniu koronawirusami lub leczyć wywołane przez nie choroby.

Za epicentrum obecnej epidemii SARS-CoV-2 uznaje się targ rybny w mieście Wuhan, liczącej 8 milionów mieszkańców stolicy chińskiej prowincji Hubei, gdzie sprzedawano owoce morza i żywe zwierzęta. Nie mamy jednak pewności, że nowy koronawirus przeniósł się na człowieka właśnie w tym miejscu – niewykluczone, że pojawił się wcześniej gdzie indziej, a dopiero tutaj doszło do jego rozprzestrzenienia się wśród ludzi.

REKLAMA

REKLAMA

Jak wynikało z pierwszych badań opublikowanych 22 stycznia na łamach „Journal of Medical Virology” najnowszy szczep koronawirusów, czyli SARS-CoV-2, który rozprzestrzenia się od grudnia 2019 roku, miał pochodzić od węży. Miesiąc później naukowcy z South China Agricultural University poinformowali jednak, że zwierzęcym gospodarzem dla patogenu był najprawdopodobniej łuskowiec, zagrożony wyginięciem ssak, którego łuski wykorzystywane są w chińskiej medycynie naturalnej, a mięso uznawane jest przez mieszkańców Chin za przysmak. Jakie są objawy zarażenia koronawirusem SARS-CoV-2?

Większość koronawirusów powoduje infekcje górnych dróg oddechowych, które obejmują takie objawy, jak katar, ból głowy, kaszel, ból gardła, gorączka, uczucie zmęczenia i osłabienia. Jednak groźniejsze koronawirusy - takie jak SARS-CoV i MERS-CoV - mogą prowadzić również do ciężkiego zapalenia płuc lub zapalenia oskrzeli.

Objawy zarażenia MERS-CoV obejmują zazwyczaj gorączkę, kaszel i duszność. Symptomy zarażenia SARS-CoV to najczęściej gorączka, dreszcze i bóle ciała. Chociaż przypadki zachorowań na MERS-CoV u ludzi wciąż się zdarzają, głównie na Półwyspie Arabskim, to od 2004 roku nigdzie nie odnotowano przypadków choroby wywołanej przez SARS-CoV.

Najnowszy koronawirus SARS-CoV-2 uważany jest za groźniejszy od wcześniej odkrytych gatunków, ze względu na wysoką zaraźliwość oraz stosunkowo wysoki odsetek pacjentów, u których zachorowanie kończy się ciężkimi powikłaniami i śmiercią.

Jak można zarazić się koronawirusem SARS-CoV-2?

Jak informuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), ludzie mogą zarazić się koronawirusem SARS-CoV-2 i zachorować na wywoływaną przez niego chorobę COVID-19 od innych osób, które są nosicielami koronawirusa. Choroba może rozprzestrzeniać się między ludźmi drogą kropelkową, gdy osoba zarażona SARS-CoV-2 kaszle, kicha, mówi lub wydycha powietrze.

REKLAMA

Kropelki śliny z ust lub śluzu z nosa nosiciela koronawirusa SARS-CoV-2 przedostają się wtedy bezpośrednio do organizmu innej osoby (zdaniem wielu naukowców, bezpieczna odległość od osoby zarażonej wynosi minimum 3-4 metry) lub lądują na przedmiotach i powierzchniach wokół zarażonej osoby – wówczas ludzie mogą zachorować na COVID-19, dotykając tych zainfekowanych przedmiotów lub powierzchni, a następnie dotykając oczu, nosa lub ust. Najnowsze badania sugerują, że nowy koronawirus może przetrwać w powietrzu do 3 godzin, a na twardych powierzchniach nawet przez 3 dni.

Czy koronawirusa SARS-CoV-2 i chorobę COVID-19 można leczyć?

Niestety, mimo że intensywne prace nad opracowaniem antidotum prowadzone są w wielu ośrodkach badawczych, obecnie nie dysponujemy szczepionkami zapobiegających zarażeniu koronawirusem SARS-CoV-2, niedostępne są także leki hamujące namnażanie się tego wirusa i rozwój choroby COVID-19. Lekarze do walki z epidemią nowego koronawirusa wykorzystują przede wszystkim leczenie objawowe, które w większości przypadków przynosi dobre rezultaty. Zalecają również przyjmowanie dużej ilości płynów i odpoczynek, aby uniknąć odwodnienia oraz szybciej odzyskać siły. 

Większość osób zarażonych koronawirusem SARS-CoV-2 wraca do zdrowia samodzielnie, ale może stosować leki powszechnie wykorzystywane w leczeniu innych infekcji wirusowych, aby złagodzić objawy. Na podstawie najnowszych badań pojawiły się jednak sugestie, że niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLZ), do których zalicza się np. ibuprofen, aspirynę i diklofenak, mogą ułatwiać zarażenie koronawirusem i wywoływać niepożądane skutki u pacjentów chorych na COVID-19.

"Nie ma jeszcze żadnych badań, z których wynikałoby, że stosowanie ibuprofenu wiąże się z wyższą umieralnością. Naukowcy starają się jednak wyjaśnić sytuację. W razie wątpliwości radzimy stosować paracetamol zamiast ibuprofenu" – powiedział rzecznik WHO Christian Lindmeier podczas rozmowy z dziennikarzami we wtorek, 17 marca, w Genewie. Najlepiej jednak przed ewentualnym zastosowaniem jakichkolwiek leków skonsultować się z lekarzem.

W przypadku podejrzenia zarażenia koronawirusem należy niezwłocznie skontaktować się ze służbami medycznymi lub sanitarnymi, aby jak najszybciej wykonać odpowiednie testy i uzyskać diagnozę, podjąć prawidłowe leczenie oraz zastosować środki, które zapobiegną rozprzestrzenianiu się choroby.

REKLAMA

REKLAMA

Jak zapobiegać zarażeniu koronawirusem SARS-CoV-2?

Aby zapobiec zarażeniu koronawirusem, lekarze zalecają przede wszystkim zachowanie daleko idącej ostrożności. Zasady opracowane przez Ministerstwo Zdrowia i Główny Inspektorat Sanitarny obejmują:

  • częste i dokładne mycie dłoni wodą z mydłem (przez minimum 20 sekund) lub dezynfekowanie ich środkiem na bazie alkoholu

  • unikanie dotykania twarzy, zwłaszcza oczu, ust i nosa

  • zachowywanie bezpiecznej odległości od rozmówcy (1-1,5 metra)

  • unikanie dużych skupisk ludzi

  • dbanie o higienę miejsc, w których przygotowuje się posiłki

  • unikanie dzielenia się jedzeniem i piciem, np. jedzenia chipsów z jednej paczki lub picia napojów z jednej butelki.

Aby uniknąć rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-Cov-2 oraz choroby COVID-19 zaleca się również ograniczanie przemieszczania się i unikanie podróżowania, szczególnie środkami komunikacji zbiorowej, jak autobusy, tramwaje, pociągi i samoloty. W zamkniętej przestrzeni takich pojazdów jedna zainfekowana osoba może zarazić bardzo wielu współpasażerów i przyczynić się do szybszego rozwoju epidemii.

Czy biegacze powinni się szczególnie martwić?

Osobami o największym ryzyku zarażenia koronawirusem SARS-CoV-2 i zachorowania na COVID-19 są osoby starsze, cierpiące na choroby przewlekłe oraz o osłabionej odporności. Biegacze, którzy regularnie trenują, zwykle nie muszą się martwić bardziej niż przeciętna osoba, ale ci, którzy właśnie ukończyli długi, męczący bieg - taki jak półmaraton lub maraton - są bardziej narażeni na ryzyko infekcji.

„Ogólnie rzecz biorąc, w przypadku biegaczy realizujących program treningowy, który nie prowadzi do przetrenowania, poprawia się zdolność układu odpornościowego do wykrywania patogenów i radzenia sobie z nimi. Dzięki temu biegacze rzadziej chorują na infekcje górnych dróg oddechowych, również te wywoływane przez koronawirusy” – wyjaśnia dr David Nieman, profesor Appalachian State University i dyrektor Human Performance Lab w North Carolina Research Campus.

REKLAMA

Dr Nieman dodaje, że biegacze - i inni, którzy regularnie ćwiczą - zwykle łapią tego rodzaju infekcje rzadziej niż ludzie, którzy nie są aktywni. Wyjątek? Ci, którzy mają za sobą ciężki trening lub właśnie ukończyli zawody. W miarę wyczerpywania się zapasów glikogenu, układ odpornościowy zaczyna działać coraz mniej wydajnie. Oznacza to, że szczególnie w ciągu kilkunastu godzin po półmaratonie lub maratonie, jeśli miałeś styczność z kimś, kto jest chory na COVID-19 lub grypę, Twój osobisty system ochrony może nie być dostatecznie silny, by skutecznie bronić Cię przed patogenami. Dodatkowo stres psychiczny i/lub fizyczny związany ze startem w maratonie lub ciężkim treningiem może jeszcze zwiększyć ryzyko zachorowania.

„Gdy zaaplikujesz sobie trening na maksymalnym poziomie zmęczenia i/lub jesteś po zawodach, Twoja podatność na infekcje znacząco rośnie – mówi dr Nieman. - Na przykład po maratonie ryzyko zachorowania na infekcję dróg oddechowych jest u biegaczy aż sześciokrotnie wyższe niż u osób, które nie ścigały się, ponieważ podczas zawodów zawsze będziesz naciskać mocniej niż podczas treningu. Powoduje to duży stres dla układu odpornościowego, co zwiększa ryzyko zachorowania na infekcję w nadchodzących tygodniach”.

Jak koronawirus SARS-CoV-2 wpływa na imprezy biegowe?

Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii COVID-19, już 17 lutego organizatorzy Tokyo Marathon zdecydowali, że w imprezie będzie mogło wziąć udział jedynie 176 zawodników elity. Oznaczało to, że około 38 tysięcy biegaczy amatorów nie zostało 1 marca dopuszczonych do startu w stolicy Japonii. W kolejnych dniach organizatorzy innych masowych imprez biegowych, zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia oraz krajowych instytucji i służb, zaczęli informować o odwołaniu lub przeniesieniu na inny termin swoich zawodów.

REKLAMA

REKLAMA

Takie decyzje podjęto m.in. w przypadku większości zaplanowanych na wiosnę maratonów i półmaratonów w Europie i na świecie, w tym m.in. mistrzostw świata w półmaratonie, na które 29 marca do Gdyni miało przyjechać aż 25 tysięcy biegaczy.

„Obecna sytuacja międzynarodowa poważnie zagroziłaby wydarzeniu w tym czasie, ze względu na obostrzenia i zakazy dotyczące podróży międzynarodowych, nałożone kwarantanny oraz zalecenia dla obywateli, aby unikali przebywania w dużych skupiskach ludzi i uczestniczenia w imprezach masowych. Podejmując tę decyzję, naszym najwyższym priorytetem pozostaje zdrowie i dobro zawodników, kibiców, oficjeli i wszystkich osób zaangażowanych w organizację wydarzenia” - oświadczyło 6 marca World Athletics.

Czy podczas epidemii koronawirusa mogę biegać?

Podczas gdy pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 wciąż się rozprzestrzenia, powodując odwoływanie lub przekładanie zawodów i wielu innych dużych wydarzeń, możesz zastanawiać się, co powinieneś zrobić dla własnego zdrowia i jak może to wpłynąć na Twój trening. Oto odpowiedzi na najczęściej pojawiają się pytania biegaczy.

Czy bezpiecznie jest biegać na zewnątrz?

Z medycznego punktu widzenia - tak. „Tak naprawdę bezpieczniej jest przebywać na zewnątrz niż wewnątrz, jeśli chodzi o przenoszenie chorób. Kiedy ludzie gromadzą się razem i ktoś kicha lub kaszle, kropelki śliny lub kataru lądują na przedmiotach, których ludzie dotykają, a następnie dotykają dłońmi swoich twarzy - wyjaśniał dr Nieman w rozmowie z RW na początku marca. - Najlepszy plan na bieganie teraz to wychodzenie i bieganie w pojedynkę, ze zdrowym kumplem lub w małej grupie i cieszenie się aktywnością fizyczną na zewnątrz”.

Od tego momentu sytuacja uległa jednak poważnej zmianie. Choć bieganie nadal jest uważane za bezpieczne, wprowadzone w Polsce w dniu 1 kwietnia regulacje prawne poważnie ograniczają możliwość treningu na zewnątrz.

Jaki jest aktualny stan prawny w zakresie ograniczeń dotyczących biegaczy, dowiesz się z artykułu Koronawirus a bieganie: czy można biegać? Nowe zasady.

Jeśli obawiasz się biegania w chłodniejsze dni z obawy przed chorobą, nasz ekspert uspokaja: „Nie ma dowodów na to, że złapiesz jakikolwiek patogen układu oddechowego tylko dlatego, że biegasz w niższych temperaturach, i potem z tego powodu zachorujesz”.

REKLAMA

Czy powinieneś unikać biegania z innymi ludźmi?

Ryzyko, że podczas treningu będziesz mieć kontakt z chorymi na COVID-19 lub inną chorobę zakaźną, jest minimalne, ponieważ ktoś, kto ma gorączkę i kaszel, po prostu nie ma ochoty biegać. Pamiętaj jednak, że koronawirusem SARS-CoV-2 może zarażać także ktoś, kto nie ma objawów choroby. Dlatego rozsądne jest bieganie w pojedynkę z zachowaniem odpowiedniego dystansu od innych ludzi (najlepiej co najmniej 3-4 metry). Podczas treningu unikaj też niepotrzebnego dotykania jakichkolwiek przedmiotów oraz dotykania i ocierania twarzy z potu rękami - używaj do tego jednorazowych chusteczek.

Oczywiście nie zapomnij też o umyciu lub dezynfekcji rąk zaraz po powrocie do domu, nawet zanim jeszcze weźmiesz prysznic. Wskazane jest również natychmiastowe wypranie ubrania oraz dezynfekcja butów (podeszw i cholewek).

Czy możesz biegać na zewnątrz, jeśli jesteś objęty kwarantanną?

30-60 minut umiarkowanej aktywności fizycznej dziennie może pomóc Twojemu układowi odpornościowemu utrzymać wirusy na dystans. Podczas kwarantanny jednak absolutnie pozostań w domu i ćwicz tutaj, aby wzmocnić swoje zdrowie – możesz wykonywać trening siłowy z masą własnego ciała albo biegać na bieżni.

Zrezygnuj z treningu natychmiast, kiedy zauważysz u siebie objawy choroby – wówczas trening stanowi dodatkowe obciążenie dla organizmu. „Jeśli mamy grypę lub koronawirusa, albo gorączkę z innego powodu, chorzy błędnie uważają, że mogą „wyrzucić wirusa z systemu” lub „wypocić go ”. To mit, w rzeczywistości jest odwrotnie” - mówi dr Neiman.

Czy można dotykać przycisków na przejściach dla pieszych?

Najnowsze dane dotyczące nowego koronawirusa SARS-CoV-2 sugerują, że nie jest on w stanie przetrwać długo na obiektach na zewnątrz z powodu ekspozycji na światło słoneczne. Na takich przyciskach na zewnątrz nie powinno więc być groźnego patogenu, chyba że ktoś nakaszle sobie na dłoń, a następnie od razu dotknie przycisk, a Ty wciśniesz go zaraz potem. Jeśli musisz użyć przycisku, aby włączyć zielone światło dla pieszych i móc przejść przez jezdnię, nie dotykaj później twarzy. Jeszcze lepiej będzie, jeśli wciśniesz przycisk kluczem, kartą płatniczą albo użyjesz rękawiczki lub łokcia.

REKLAMA

REKLAMA

Czy koronawirus może przenosić się przez pot?

Z najnowszych ustaleń naukowców wynika, że koronawirus SARS-CoV-2 jest obecny w pocie, ale nie przenosi się między ludźmi tą drogą. Głównym kanałem transmisji patogenu jest droga kropelkowa, ponieważ koronawirus znajduje się w powietrzu wydychanym przez osoby zarażone i rozprzestrzenia się w powietrzu podczas oddychania, mówienia, kaszlu i kichania.

Czy zarażam, jeśli nie mam objawów choroby?

Z najnowszych analiz wynika, że możesz zarażać, zanim zaczniesz wykazywać objawy choroby, ale lekarze nie wiedzą jeszcze, przez jaki okres czasu przed pojawieniem się symptomów i jak bardzo jesteś wtedy zaraźliwy. Zdaniem ekspertów aż 10% zarażeń spowodowanych jest przez osoby pozornie zdrowe, które nie są świadome zachorowania. Dlatego utrzymywanie większego niż zwykle dystansu od innych ludzi oraz częste mycie rąk i nie dotykanie nimi twarzy jest tak ważne.

Czy mogę teraz trenować tak intensywnie, jak kiedyś?

„Ostrzegam biegaczy, aby unikali teraz długich, intensywnych treningów i biegów, dopóki nie przejdziemy przez to wszystko i po prostu odzyskamy kontrolę nad sytuacją - radzi dr Nieman. - Nie przesadzaj. Martw się bardziej o swoje zdrowie niż o kondycję”.

Nie oznacza to jednak, że musisz całkowicie zrezygnować z biegania lub ćwiczeń. Istnieje silny i wyraźny związek między regularnymi ćwiczeniami a mocnym układem odpornościowym, więc długoterminowe korzyści płynące z uprawiania sportu dla działania układu odpornościowego znacznie przewyższają wszelkie krótkoterminowe obawy.

Czy trenowanie w siłowni jest bezpieczne?

Pomijając fakt, że większość klubów fitness i innych obiektów sportowych powinna być już nieczynna z powodu ograniczeń nałożonych przez władze i inne instytucje, trenowanie w nich podczas epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 zdecydowanie nie jest rozsądne.

REKLAMA

Zapewne siłownia, w której bywasz, dezynfekuje już ciężary, maszyny i szatnie, a jej bywalcy sprzątają po sobie i myją ręce dokładniej niż wcześniej, ale ze względu na to, że wywołujący chorobę COVID-19 koronawirus potrafi przetrwać w powietrzu nawet przez 3 godziny, jest duże ryzyko, że intensywnie oddychający podczas treningu nosiciel patogenu może rozsiać go w przestrzeni sali treningowej w znacznych ilościach. Zagrożenie jest stosunkowo duże, ponieważ do fitness klubów uczęszczają przede wszystkim ludzie młodzi, którzy mogą być zarażeni i nie mieć żadnych objawów, które pozwoliłyby się zorientować, że mają koronawirusa albo są już chorzy na COVID-19.

Nasza rada: całkowicie zrezygnuj z treningów w ogólnodostępnych pomieszczeniach do czasu, aż sytuacja ulegnie poprawie - ćwiczenia wzmacniające możesz wykonywać w domu (na naszej stronie w dziale Trening RW znajdziesz wiele zestawów ćwiczeń z obciążeniem własnego ciała albo podstawowym sprzętem, jak hantle, kettlebelle, piłki itp.), a trening biegowy na zewnątrz, z dala od innych ludzi.

Co robić, jeśli mój bieg został odwołany, ale biegacze organizują nieoficjalną imprezę?

Być może widzisz w social mediach treningi grupowe lub nieoficjalne zawody organizowane zamiast anulowanych imprez. Prawdopodobieństwo, że podczas nich będziesz narażony na kichanie lub kaszel innych biegaczy jest dość niskie i jest większe ryzyko, że złapiesz koronawirusa, przebywając z innymi w pomieszczeniu niż na zewnątrz, ale wciąż może się zdarzyć, że wśród zgromadzonych będą chorzy biegacze, którzy nie mają objawów choroby COVID-19. Dlatego za każdym razem, gdy ludzie się spotykają podczas takich wydarzeń, choroba może się rozprzestrzeniać, a Ty możesz być jedną z tych osób, które się zarażą. Wniosek? Twoim głównym celem powinno być teraz unikanie dużych tłumów w pomieszczeniach i na zewnątrz, dopóki nie zaczniemy wygrywać z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2.

Jeśli mimo wszystko zdecydujesz się wziąć udział w takich zastępczych wydarzeniach (co jednak stanowczo odradzamy - dla dobra Twojego, Twoich bliskich oraz innych ludzi), pamiętaj o podstawowych środkach ostrożności, takich jak mycie rąk, ograniczanie bezpośredniego kontaktu z innymi i nie dotykanie twarzy – w ten sposób możesz zmniejszyć ryzyko infekcji. Pamiętaj, że mimo że wszyscy koncentrują się na koronawirusie SARS-CoV-2, grypa również jest wciąż bardzo groźna.

Zobacz także:

RW

Komentarze

 (9)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA