[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Cukier w szachu [LIST CZYTELNICZKI]

Cukier mi nie podskoczy! – napisała do nas Olga, opowiadając przy tym że biegać zaczęła… w zasadzie w szpitalu. Pobyt w ośrodku zdrowia dosłownie zmienił jej życie – poznała tam ludzi, którzy pokazali jej, jak trenować z cukrzycą.

Cukier w szachu [LIST CZYTELNICZKI] fot. shutterstock.com

Zaczęłam biegać w sierpniu 2015 roku. Wcześniej unikałam jakiegokolwiek wysiłku fizycznego. Dlaczego? Przez niewiedzę. Od 1996 roku choruję na cukrzycę typu 1, jestem na terapii insulinowej, bo moja trzustka nie działa. Wcześniej każdy wysiłek, nawet najmniejszy, kończył się dla mnie hipoglikemią, czyli spadkiem cukru.

Nikt nie potrafił mi wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje. W maju zeszłego roku dałam się „położyć” do szpitala na tzw. tydzień pompowy. „Pompowy”, ponieważ na oddziale, oprócz świeżaków, znajdowali się tylko diabetycy leczeni za pomocą pompy insulinowej. Podczas codziennych rozmów na szkoleniach dowiedziałam się w końcu, jak zabrać się za sport, mając cukrzycę. To był ten moment!

REKLAMA

Podjęłam decyzję, że będę trenować. Okazało się, że po dobrym przygotowaniu się (odpowiedni posiłek, odpowiednia dawka insuliny, zmniejszenie wcześniejszej dawki bazowej itd.) mogę przenosić góry! W międzyczasie zaliczyłam kontuzję, jednak to mnie nie zniechęciło. Nie biegam połówek, maratonów czy ultra jak większość osób, które Was czytają. W moim tempie powoli zwiększam dystans. Mam pasję i cukier mi nie podskoczy!

RW 05/2016

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij