Jak biegać na wysokim poziomie przez długie lata?

Coraz częściej sportowcy nie dają się ograć czasowi i rywalizują na najwyższym poziomie przez lata. Cuda natury? Nie! W zasadzie każdy biegacz może pójść w ich ślady i długo utrzymywać wysoką formę, nie tracąc z upływem czasu ani szybkości, ani wytrzymałości. Naukowcy prognozują bowiem nadejście złotych czasów dla weteranów i radzą, jak odsunąć niemal w nieskończoność przejście na sportową emeryturę.

Jak biegać na wysokim poziomie przez długie lata? Totto Renna
fot. Totto Renna

Około 45 minut po startowym wystrzale Maratonu Bostońskiego w 2014 roku Amerykanin Meb Keflezighi odłączył się od czołowej grupy. Faworyci odpuścili pogoń, nie postrzegając Amerykanina za prawdziwego konkurenta. W końcu mieli przed sobą 38-latka, z którym główny sponsor, Nike, zerwało umowę trzy lata wcześniej, twierdząc, że najlepsze lata ma już za sobą. Jego 23. miejsce w Maratonie Nowojorskim z poprzedniego sezonu zdawało się tylko potwierdzać, że rzeczywiście nie jest w formie, do której przyzwyczaił biegowy świat. Rywale pomyśleli więc, że „Meb nie stanowi żadnego zagrożenia”.

REKLAMA

Te same słowa padły w telewizji transmitującej wyścig. Nawet kiedy Keflezighi zbudował ponadminutową przewagę, kamera wciąż pokazywała zwartą grupę biegnącą za nim, w której znajdował się między innymi obrońca tytułu Lelisa Desisa z Etiopii. Dopiero na 6 km przed metą w pościg za prowadzącym ruszyli 28-latek Kenijczyk Wilson Chebet i jego o rok starszy rodak Frankline Chepkwony. Obaj biegacze mieli tempo o 20 sekund na milę lepsze niż Keflezighi – Chebet miał już Amerykanina w zasięgu wzroku.

W międzyczasie operatorzy telewizyjni zrozumieli, co się dzieje na ich oczach. Przeprowadzili wywiad z trenerem Bobem Larsenem, który przeanalizował technikę obu biegnących na czele zawodników. Styl Chebeta był niezgrabny, jak po ciężkim polowaniu, a twarz wykrzywiona z bólu, natomiast Keflezighi biegł spokojnie i ekonomicznie, lekko się uśmiechając. „Meb mu ucieknie” – zawyrokował Larsen.

Krótko po tym Keflezighi spojrzał przez ramię i zobaczył to, co jego trener: Chabet był zmęczony. Od tego momentu „senior” nie pozwolił już sobie odebrać zwycięstwa. Na ostatniej prostej uniósł dłoń, przeżegnał się i z nowym rekordem życiowym wynoszącym 2:08:37 został najstarszym triumfatorem Maratonu Bostońskiego od ponad 80 lat.

REKLAMA

REKLAMA

Jak biegać na wysokim poziomie przez długie lata? Totto Renna
fot. Totto Renna

Keflezighi swoim wyczynem potwierdził to, co widzimy od jakiegoś czasu: coraz częściej udaje się czołowym sportowcom będącym w wieku, w którym wcześniej myślano by już o końcu kariery, wracać na szczyt i powtarzać wcześniejsze sukcesy. Przykłady można znaleźć w wielu dyscyplinach: tenisiści Roger Federer i Serena Williams, pływak Michael Phelps, Cristiano Ronaldo w piłce nożnej. Dotyczy to nie tylko wyczynowców. Aktualne badania pokazują, że dziś rekordy są ustanawiane częściej w starszych kategoriach wiekowych, a najwyższy przyrost frekwencji w biegach masowych notuje się w grupach 50+.

Podczas gromadzenia materiałów do mojej książki pt. „Play On: How to Get Better With Age” („Jak z wiekiem stać się lepszym”), rozmawiałem z dziesiątkami zawodowych sportowców i uczestników igrzysk olimpijskich, jak również z ich trenerami, lekarzami i badaczami sportowymi, żeby dojść do sedna sprawy i ostatecznie wysunąć następujący wniosek: dzięki nowym technikom chirurgicznym i zabiegom biologicznym, przy których wykorzystuje się między innymi komórki macierzyste, lekarze mogą dzisiaj bez problemu przedłużyć sportową karierę.

Powstają coraz bardziej nowatorskie technologie oceniające ryzyko kontuzji. Z jednej strony nowe strategie treningowe dają sportowcom wiele kolejnych lat aktywności, z drugiej zwalczanie stereotypów przyczynia się do tego, że zawodnicy jeszcze długo po swoim „szczycie formy” mogą pochwalić się ogromnymi osiągnięciami. Dzięki długoletnim badaniom naukowcy lepiej rozumieją dzisiaj, że nie tylko w młodzieńczych latach, ale także w starszym wieku można dalej efektywnie budować formę. Co więcej, nauka zwiastuje nadejście złotych czasów dla sportowych seniorów!

To, jak będzie wyglądała przyszłość, ujawnia rzut oka na obecny profesjonalny sport, gdzie nowe techniki i strategie są wykorzystywane już teraz. Za jakiś czas wszystkie te dobrodziejstwa staną się prawdopodobnie powszechnie dostępne dla każdego z nas.

REKLAMA

Jak biegać na wysokim poziomie przez długie lata? Totto Renna
fot. Totto Renna

Świeżość w nogach

Podstawą sportowego sukcesu dojrzałych biegaczy jest zdrowy balans między obciążeniem a regeneracją. Idea poświęcenia w planie treningowym większej ilości czasu na odpoczynek nie jest co prawda nowa, ale wciąż wiele osób wierzy w zasadę: „Im więcej treningu, tym lepsze wyniki”. Okazuje się, że niekoniecznie wygrywa ten, kto trenował najwięcej, ale ten, kto, mówiąc kolokwialnie, ma świeższe nogi. Dlatego przeciążenie jest wrogiem każdego biegacza.

15 lat temu trenerzy tacy jak Raymond Verheijen z klubu piłkarskiego Manchester City czy Gregg Popovich z San Antonio Spurs (koszykarska liga NBA) zaczęli poświęcać w przypadku starszych zawodników więcej czasu na regenerację. Sposób ten pozwalał uniknąć w porę przeciążenia organizmu.

„Gdy jesteś zmęczony nieprzerwanym treningiem, Twój organizm, nawet jeśli w dalszym ciągu czujesz się świeży, nie będzie w stanie osiągać swojej pełnej wydajności” – tłumaczy Verheijen.

To, co początkowo wydawało się kontrowersyjne, szybko stało się oczywistością. Wielu sportowców zaczęło stosować urządzenia i czujniki do oceny obciążeń treningowych. Dzisiaj normą w sporcie profesjonalnym jest kontrola niemal każdego parametru i wyłapywanie w ten sposób w porę ryzyka przeforsowania organizmu.

Roger Federer w 2018 roku zaliczył powrót na pierwsze miejsce światowego rankingu tenisistów w wieku 36 lat, głównie dzięki redukcji objętości treningowej. Czołowa biegaczka maratońska Desiree Linden mówi, że w 2017 roku przez siedem miesięcy trenowała mniej niż w poprzednich 10 latach kariery, żeby móc pokonać Maraton Bostoński wypoczęta i zregenerowana. Nagrodą była wygrana w wieku 34 lat.

Wielu amatorów jak mantrę powtarza slogan „No pain, no gain” i z zaciśniętymi zębami trenuje więcej i dłużej. Tylko czemu to właściwie służy? „Jednym z najtrudniejszych elementów planu biegowego jest paradoksalnie przetrwanie dnia odpoczynku – wyjaśnia Meb Keflezighi, który zdradził nam sekrety swoich przygotowań do zwycięskiego maratonu w Bostonie. – Jeśli trening idzie dobrze, wcale nie chcemy go kończyć, tylko biec dalej”.

REKLAMA

REKLAMA

Dobrze, jeśli w pewnym momencie przychodzi otrzeźwienie. „Kiedyś zauważyłem, że czasem dzień przerwy przynosił mi więcej niż dodatkowa jednostka treningowa” – dodaje Keflezighi. To przekonanie przyczyniło się do jego zwycięstwa w Bostonie w wieku 38 lat – być może największego sukcesu w karierze.

Jak jednak rozpoznać, że przesadzamy z treningiem? Aby ocenić poziom swojej regeneracji, w pierwszej kolejności należy słuchać sygnałów własnego ciała: czujesz się spowolniony, zmęczony, apatyczny albo masz bóle mięśni? Powinna zapalić Ci się czerwona lampka.

Wiele zegarków treningowych również daje obecnie całkiem dobry feedback. Pomiar tętna spoczynkowego i zmienności rytmu zatokowego (HRV: wahania interwałów między dwoma uderzeniami serca) dostarczają punktów zaczepienia odnośnie stopnia i tolerancji na obciążenia. Podwyższone tętno spoczynkowe może być oznaką przetrenowania lub niedoboru snu. Niskie HRV sugeruje z kolei zmęczenie centralnego układu nerwowego, które idzie w parze ze spadkiem formy i wzrostem ryzyka kontuzji.

Być może wystarczy jednak tylko zmienić nieco nastawienie. Wcześniej większość sportowców uważała, że najlepsi staną się ci, którzy jako ostatni opuszczą bieżnię. Dzisiaj niemal wszyscy eksperci całkowicie odrzucili sposób myślenia, że długofalowy sukces zapewnia ciągłe przekraczanie własnych granic.

Przykład? Jako młody chłopak gwiazda koszykówki, Kobe Bryant, był znany ze swojego tzw. treningu do blackoutu: podnosił ciężary aż do nieprzytomności. Według swojego długoletniego trenera Tima DiFrancesco Bryant w końcu nauczył się jednak hamować – i to właśnie było kluczem do jego sukcesów w drugiej dekadzie kariery na szczycie NBA.

„Na trening powinieneś iść z nastawieniem, że chciałbyś biec jeszcze dłużej, a nie z postanowieniem, że biegniesz do upadłego” – radzi DiFrancesco.

REKLAMA

Biegaczka średniodystansowa Hilary Stellingwerff, która na ostatnich igrzyskach w Rio de Janeiro w wieku 34 lat rywalizowała w barwach Kanady, przypomina sobie, jak trenowała któregoś dnia z grupą czołowych Kenijek w ich dzień regeneracyjny. Ciężko jej było utrzymać się z nimi w grupie, bo biegły tak wolno.

Zawodniczki z Afryki trenowały według metody „polaryzacji”. Norweski badacz Stephen Seiler rozwinął z tego całą koncepcję treningową, według której 80 procent planu treningowego powinny stanowić jednostki o zmniejszonej intensywności, a jedynie 20 procent ciężkie biegi (więcej informacji na temat tej strategii treningowej znajdziesz w artykule Bieganie 80/20: trenujesz wolniej, by biegać szybciej).

Generalna wskazówka brzmi: większość treningów biegaj tak wolno, by mieć poczucie, że właściwie nie trenujesz naprawdę. Wydaje Ci się, że to za wolno? To pomyśl, że Eliud Kipchoge, który w czasie udanej próby złamania 2 godzin na dystansie maratonu biegł ze średnim tempem 2:51 min/km, w dni regeneracyjne biega tak wolno, jakby chciał ukończyć królewski dystans w czasie… 5 godzin!

Postaw sobie trzy pytania:

  1. Jakie bodźce uruchamiam danym treningiem i co chcę dzięki temu osiągnąć?

  2. Co z tego wynika dla późniejszej regeneracji?

  3. Jakie mam rezerwy, kiedy będę gotowy na następne obciążenie?

Większość sportowców – czy to profesjonalnych, czy amatorskich – nie odpowiada sobie na te pytania i dlatego w tzw. luźne dni biega szybciej niż powinna i niepotrzebnie się forsuje. Późniejsze zmęczenie hamuje ich rozwój podczas intensywnych jednostek treningowych, takich jak interwały czy tempówki, i w efekcie powoduje, że w dzień ważnych zawodów nie są w stanie dać z siebie wszystkiego.

REKLAMA

REKLAMA

Im jesteśmy starsi, tym ważniejsza staje się opisana wyżej polaryzacja treningowa, bo z wiekiem organizm biegacza potrzebuje z reguły więcej czasu na regenerację po obciążeniu. Przykładowo gojenie się mikrourazów mięśniowych, które powstają w wyniku intensywnego biegu, trwa dłużej niż u nastolatków. Dlatego tym ważniejsze jest unikanie wyczerpania między ciężkimi jednostkami i trzymanie się w ryzach podczas spokojnych wybiegań.

Tłumienie wstrząsów

Kiedy starzy wyjadacze są nadal na szczycie, mimo że w teorii mają już za sobą najbardziej efektywne lata, wynika to nie tylko z odpowiedniego treningu czy unikania przemęczenia. Do sukcesu przyczynia się także mądre oddzielanie pożądanych obciążeń organizmu od tych zbędnych. Keflezighi uzupełniał przykładowo tradycyjne wybiegania o jednostki na rowerze eliptycznym. Tym sposobem mógł zastąpić część biegów treningiem oszczędzającym chrząstki, kości i więzadła.

Taki „parasol ochronny” jest szczególnie istotny dla starszych biegaczy, gdyż neutralizująca wstrząsy chrząstka z wiekiem się wyciera. Także komórki, które wspomagają procesy regeneracji, z biegiem czasu pracują mniej efektywnie. Z drugiej strony te same siły nacisku, które zużywają chrząstkę, stymulują też wzrost komórek zwanych chondrocytami, które dbają o stabilność mechaniczną. Sztuka polega więc na tym, by wystawiać swoje stawy na idealną porcję obciążeń, żeby osiągnąć oczekiwany efekt treningu, ale uniknąć tym samym negatywnych skutków ubocznych.

Profesjonaliści stosują już w swoich treningach bieżnię antygrawitacyjną, czyli urządzenie, które zapewnia trening w warunkach odciążenia. Z każdym uderzeniem stopy o podłoże podczas normalnego biegu na ciało oddziałuje siła równa czterokrotności naszej masy ciała. Bieżnia grawitacyjna pozwala zredukować te obciążenia o 80 procent – niezależnie od szybkości, z jaką się na niej poruszamy.

REKLAMA

Owe nowoczesne urządzenia na tę chwilę można znaleźć niestety głównie w specjalistycznych instytutach sportowych czy centrach rehabilitacyjnych, więc nie są powszechnie dostępne. Alternatywą dla „zwykłych śmiertelników” jest zmiana podłoża treningowego: biegaj częściej po miękkim, wybieraj łąkę czy leśną ścieżkę zamiast asfaltu, a poczujesz efekty. Jest spora szansa, że będziesz łapać mniej kontuzji, które są często zmorą zawodowców, którzy doprowadzają przecież swoje organizmy do granic ich wytrzymałości.

Z pomocą przychodzi im między innymi Marcus Elliott – lekarz z kliniki w Kalifornii, który specjalizuje się w zapobieganiu kontuzjom i rozwoju wydolności. Jego metoda: zamontowane dookoła szybkie kamery nagrywają ruchy zawodnika, podczas gdy czujniki mierzą siłę, z którą ten stawia kroki. W efekcie otrzymujemy trójwymiarową animację swojego biegu. Celem Elliotta jest rozpoznanie wzorców ruchowych, które mogą np. wskazywać na to, że jakaś dawna kontuzja ogranicza wydajność biegu danego sportowca i zwiększa ryzyko kolejnych urazów.

„Taki wzorzec kompensacji, z którego otrzymujemy przebieg ruchu, może być kluczem do długofalowego sukcesu sportowego” – mówi Elliott i poleca szczególnie starszym zawodnikom wykonanie takiego badania raz do roku.

Mniej wymagającą technicznie alternatywą jest tzw. Functional Movement Screen, czyli test sprawności narządu ruchu, który pozwala zidentyfikować ograniczenia i asymetrie w ciele. FMS polega na ocenie wykonania siedmiu podstawowych zadań ruchowych, takich jak pompka czy przysiad. Zadania te umożliwiają zaobserwowanie ujawniających się słabości i zaburzeń ruchu, zanim te doprowadzą do kontuzji.

Podobną funkcję pełnią obecnie aplikacje typu „Spark Motion”, za pomocą których możesz nagrać swój przebieg ruchu podczas biegu, a następnie otrzymać jego fachową analizę. Przy widocznych zaburzeniach biegacz sam może nawet rozpoznać problem.

REKLAMA

REKLAMA

Patrz na talerz

Oczywiste jest, że jedzenie ma istotny wpływ na stan zdrowia. Odpowiednio zbilansowana dieta może przynieść starszym sportowcom same korzyści, chociaż pojęcie zbilansowania może być różnie definiowane. Na przykład Tom Brady, zawodnik futbolu amerykańskiego, który w wieku 43 lat wciąż jest jedną z największych gwiazd ligi NFL, za radą swojego doradcy Aleksa Guerrero, zwolennika medycyny alternatywnej, przekonanego o tym, że pewne produkty spożywcze wywołują stany zapalne poprzez obniżenie poziomu pH krwi, unika cukru, pomidorów, pszenicy, produktów mlecznych, truskawek, grzybów, soli jodowanej i kawy, a także większości rodzajów mięsa. Inni dietetycy uważają jednak, że wysoka forma i witalność Brady'ego to raczej rezultat zwiększenia w diecie ilości takich produktów, jak zielone warzywa liściaste, warzywa korzeniowe, kapusta, warzywa strączkowe, dynia, cukinia i awokado – wszystkie one są bogate w składniki odżywcze.

Asker Jeukendrup, uznany badacz żywieniowy i doradca wielu słynnych sportowców, przestrzega przed przedawkowaniem przeciwutleniających produktów, jak na przykład polecany powszechnie sok wiśniowy, który ma zapobiegać stanom zapalnym. „Regularne spożywanie antyoksydantów – czy to w formie naturalnej, czy w środkach typu ibuprofen – może niekorzystnie wpływać na naturalne procesy adaptacyjne organizmu” – ostrzega Jeukendrup.

Ryzyko urazów i skutki związanego z wiekiem zaniku mięśni może za to obniżyć przyswajaniem odpowiedniej ilości białka. Badacz poleca dostarczanie organizmowi 1,2-1,7 grama protein na każdy kilogram masy ciała, podzielone na 4-5 małych porcji w ciągu dnia.

Badania naukowe Keitha Baara z uniwersytetu w Davis (Kalifornia) pokazują dodatkowo, że spożywanie kolagenu w formie proszku żelatynowego lub bulionu z kości przyspiesza leczenie urazów i poprawia regenerację struktur mięśniowych po treningu. Jest to przekonujące, bo białko jest przecież znaczącym budulcem organicznym tkanki łącznej, a więc kości, zębów, chrząstki, ścięgien, więzadeł i skóry.

Wiekowa mądrość

Wydaje się, że większość tytułów w wyczynowym sporcie wciąż zgarniają młodzi zawodnicy. Dlatego to im przypisujemy cechy takie jak pasja, optymizm czy poczucie niezwyciężenia, które procentują podczas ważnych startów.

REKLAMA

Z wiekiem wiara w siebie rzekomo zaczyna maleć. Ale co, jeśli w rzeczywistości jest wręcz przeciwnie? Nastawienie psychiczne i emocjonalne dojrzewa w miarę nabywania doświadczeń, których ilość przecież z wiekiem wzrasta. A to przyczynia się bezpośrednio do zwiększenia szansy na sukces.

Na początek przyjrzyjmy się bliżej pasji. Andy Lane, profesor psychologii sportowej na uniwersytecie w Wolverhampton (Wielka Brytania), przez lata badał emocjonalne komponenty wydajności sportowców. „Wraz z wiekiem przeżywają oni mniej intensywne i rzadziej niepożądane stany emocjonalne, zarówno przed, jak i w trakcie zawodów” – wyjaśnia Lane.

Jest to w dużej mierze związane ze zmianą celów. Starsi zawodnicy potrafią bardziej realistycznie mierzyć siły na zamiary. Młodość rządzi się swoimi prawami i poprzeczka jest często postawiona zbyt wysoko, a to często kończy się rozczarowaniem. Jeśli jest ich wiele, rodzi się frustracja, która może znacząco obniżyć Twoją efektywność.

Jakiś czas temu przeprowadzono eksperyment, podczas którego grupie kolarzy przekazywano zaniżone w stosunku do rzeczywistych czasy na poszczególnych etapach jazdy. Wynikające z tego negatywne emocje powodowały spadek aktywności metabolicznej, a co za tym idzie, także zmniejszenie wydajności.

Kiedy zdajesz sobie sprawę z tego, że nie jesteś już tak sprawny i szybki, jak kiedyś, motywacja spada. Strategią pozwalającą uniknąć tego przygnębienia jest stawianie zamiast jednego, dużego celu, kilku mniejszych. Na przykładzie Meba Keflezighiego schemat taki wyglądał w dzień wyścigu następująco: 1. Zwycięstwo. 2. Jeśli nie wygrana, to miejsce na podium. 3. Jeśli nie podium, to życiówka. 4. Cel minimum: dać z siebie wszystko!

W 2012 roku podczas maratonu na igrzyskach w Londynie Keflezighi sięgnął na bufecie po złą butelkę i w efekcie z powodu bólu żołądka musiał znacznie obniżyć tempo. Mimo to był w stanie zmienić cel z olimpijskiego triumfu na inny. „Chcę ten wyścig ukończyć jako najlepszy Amerykanin” – postanowił. To nakręciło go do tego stopnia, że zajął w maratonie czwarte miejsce.

REKLAMA

REKLAMA

Baw się sportem

Sportowcy, którzy długie lata trenują wyczynowo, muszą kochać to, co robią. Psycholog sportowy Jim Afremow, który współpracował z wieloma olimpijczykami, wyjaśnia: „Sportowy sukces oznacza tysiące godzin treningowych, rygorystyczne odżywianie i rezygnację z wielu przyjemności, jak imprezy czy wakacje”. Jeśli oddanie się sportowi całym sercem jest decydujące dla sukcesu za młodu, to równie dobrze odpowiednia dawka pasji przysłuży się także starszym biegaczom.

„Najlepsi atleci pracują najciężej, ale najczęściej czerpią przy tym także radość” – przekonuje Afremow. Jeśli trenujesz jedynie po to, by kolekcjonować kolejne tytuły czy zarobić jak najwięcej pieniędzy, możesz oczywiście zajść na szczyt. Ale aby na nim pozostać na dłużej, sport musi być częścią Twojej osobowości, pasją, która daje Ci radość i satysfakcję.

A teraz pomyśl przez chwilę: czy naprawdę lubisz biegać? Czy idąc na trening, masz poczucie spełnienia i zadowolenia? Czy robisz to dla siebie, a nie dla innych? Jeśli na wszystkie pytania odpowiedź brzmi „Tak”, to masz przed sobą długie i szczęśliwe biegowe życie!

Jak zachować młodość na dłużej?

Oto parę patentów na to, by mimo tykającego zegara trzymać wysoką formę przez lata. A nawet ją poprawiać.

  • Dostrój się. Z wiekiem staraj się bardziej wsłuchiwać w swój organizm i dopasowywać elastycznie plany treningowe do wewnętrznego głosu. W razie potrzeby daj sobie 1 czy 2 dni więcej na regenerację po ciężkim biegu.

  • Miękko ląduj. Trenuj częściej na miękkim podłożu, by – redukując siłę nacisku – chronić stawy.

  • Rozluźniaj się. Pozwól sobie od czasu do czasu na relaksujący masaż. Żeby ograniczyć zanikanie masy mięśniowej, pamiętaj o regularnym rozciąganiu i wzmacnianiu tułowia. Najlepszy będzie trening siłowy lub stabilizujący.

  • Bądź optymistą. Myśl pozytywnie. Ciesz się z tego, że mimo wieku jesteś w formie i możesz dalej zbierać biegowe doświadczenia. Korzystaj z nich, by robić nowe postępy.

REKLAMA

  • Wyznaczaj dobrze cele. Jasno postawione cele budują motywację i pozwalają prawidłowo rozplanować trening. Pamiętaj przy tym, by Twoja poprzeczka w wieku 40 lat była ustawiona gdzieś indziej niż przed 20-tką.

  • Trzymaj szybkość. Niektórzy z nas uważają, że są już za starzy na biegi interwałowe czy tempowe. Ale to właśnie ten rodzaj treningu ma ogromne znaczenie dla utrzymania stabilnej formy, a nawet jej poprawy.

Nowa chirurgia i jej granice

Rozwój medycyny sprzyja wydłużaniu karier sportowców. Oto procedury medyczne przyszłości, bliższej i dalszej, które mogą pomóc zatrzymać czas:

  • Chrząstka z drukarki 3D. Nasza chrząstka nie dysponuje naczyniami krwionośnymi – jej regeneracja trwa bardzo długo. Czemu więc nie wyprodukować zamiennika metodą druku 3D? Testy już się rozpoczęły, ale do klinicznego zastosowania upłynie jeszcze zapewne kilka lat.

  • Zamiennik ACL. Nowa metoda leczenia zerwanego więzadła krzyżowego polega na tworzeniu swego rodzaju rusztowania pomiędzy zerwanymi końcami ACL, wykorzystując coś na kształt nasączonej krwią pacjenta gąbki, co ma stymulować procesy regeneracyjne.

  • Komórki macierzyste. Badania dowiodły, że zastrzyki z komórek macierzystych działają w leczeniu schorzeń zwyrodnieniowych stawów barkowych, takich jak artroza czy uszkodzenia stożka rotatorów.

  • Substytut stawu biodrowego. Przedni dostęp do stawu biodrowego minimalizuje uszkodzenia mięśni podczas zabiegu i skraca rekonwalescencję z miesięcy do kilku tygodni.

  • Sztuczne dyski. Syntetyczne dyski pozwalają wypełnić przestrzeń między kręgami bez konieczności operacji usztywniającej kręgosłupa.

  • Zapasowe kości. Start-up Epibone z Nowego Jorku analizuje rozwój transplantatów kości wyhodowanych z komórek macierzystych w bioreaktorze. Badania kliniczne rozpoczną się wkrótce.

Warto przeczytać:

RW 11-12/2020

Zobacz również:
Doskonale wiesz, że ćwiczenia siłowe pomagają zmaksymalizować efekty Twoich treningów biegowych, a do tego redukują ryzyko kontuzji i pomagają pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej. Możesz jednak nie wiedzieć, na którymi z ponad 650 mięśni swojego ciała powinni w pierwszej kolejności pracować biegacze. Ale od tego masz nas i nasz trzyczęściowy poradnik treningu siłowego dla biegaczy. W tej części znajdziesz ćwiczenia, którymi wzmocnisz kluczowe partie mięśniowe swojego korpusu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA