[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Tajemnica bolącego mięśnia [LIST CZYTELNICZKI]

Trzy miesiące temu wróciłam do regularnego biegania. Pewnego dnia, siedząc w pracy przy biurku, poczułam okropny ból w okolicy prawej nerki. Ból minął po kilku minutach, ale pojawiał się ni stąd, ni zowąd zupełnie niezależnie od wysiłku, pory dnia czy przybieranej pozycji.

Tajemnica bolącego mięśnia [LIST CZYTELNICZKI] fot. shutterstock.com

Wszyscy mówili: „To przez bieganie”, „Przetrenowujesz się”, „Skończ z tym wariactwem”, problem jednak w tym, że nie bolało mnie w czasie treningu, a zwyczajnie w ciągu dnia. Trwało to miesiąc. Nie wytrzymałam i wybrałam się na USG. Czyściutko. I tak od lekarza do lekarza. Nic. Udałam się do koleżanki fizjoterapeutki, która po kilku uciskach zapytała: „Czy rozciągasz się przed i po biegu?”.

Powiem szczerze: myślałam, że spalę się ze wstydu. Nie dlatego, że się nie rozciągam, ale dlatego, że robię to byle jak. Winowajcą okazał się mięsień lędźwiowo-biodrowy. Podczas masażu i ucisków wrócił dokładnie ten sam ból, który czułam wcześniej. Prawie się popłakałam – nie z bólu, a z radości, że ktoś w końcu „to” znalazł. Dzisiaj jestem już po masażach i nakłuciach igłami. Mięsień intensywnie rozciągam i jest w porządku.

REKLAMA

Słuchajcie, straciłam kupę kasy, czasu i nerwów. Teraz staram się, by rozciąganie było pełnowartościowym elementem treningu. Rozciągam się, korzystając z pomocy drzew, ławek, barierek i innych biegaczy, którzy pojawiają się w mojej okolicy.

RW 10/2017  

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij